Kompleksowe ćwiczenie praktyczne zakończyło szkolenie CASEVAC w którym uczestniczyli ratownicy medyczni z Grupy Zabezpieczenia Medycznego oraz piloci z Samodzielnej Grupy Powietrznej Polskich Sił Zadaniowych w Afganistanie.
Przez 10 kolejnych dni ratownicy z Grupy Ewakuacji Medycznej ze składu Grupy Zabezpieczenia Medycznego (GZM) wspólnie z pilotami Samodzielnej Grupy Powietrznej (SGP) doskonalili znajomość procedur ewakuacji rannego żołnierza z pola walki przy użyciu śmigłowca, tzw. CASEVAC (ang. casualty evacuation). Plan szkolenia obejmował zajęcia teoretyczne, m.in. przepisy lotnicze oraz zasady współpracy ze śmigłowcem, ale przede wszystkim praktyczne działanie w terenie.
„Jednym z najważniejszych elementów szkolenia było desantowanie na tzw. „grubej” linie oraz linie alpinistycznej, z oporządzeniem i sprzętem medycznym. Może dojść do sytuacji,
w której śmigłowiec nie będzie mógł wylądować, na przykład w terenie zurbanizowanym
lub w górzystym. Wówczas lina jest jedynym sposobem szybkiego dotarcia do poszkodowanego” – wyjaśnia starszy chorąży Paweł Jankowski, dowódca Grupy Ewakuacji Medycznej, a zarazem starszy ratownik medyczny. To właśnie on i jego ludzie wzięli udział w szkoleniu z pilotami. „Ćwiczyliśmy również wnoszenie noszy z rannym na pokład śmigłowca, a także ewakuację rannego przy użyciu trójkąta PETZLA i wciągarki” - dodaje chorąży Jankowski, który w Afganistanie jest już po raz drugi. W czasie poprzedniej misji brał udział w kilku akcjach ratowniczych, i jak podkreśla, CASEVAC jest niezbędny
w afgańskich realiach. „Kołowy pojazd medyczny na ograniczone możliwości poruszania się w górach, a gdy chodzi o ratowanie ludzkiego życia to każda sekunda jest cenna. Poza tym CASEVAC w przeciwieństwie do standardowego, nieuzbrojonego śmigłowca medycznego, poleci nawet wtedy, gdy na miejscu akcji trwa kontakt ogniowy z przeciwnikiem, a strefa lądowania nie jest bezpieczna” – wyjaśnia chorąży.
Wspólne działanie ratowników medycznych i pilotów wymaga koordynacji i niesamowitej precyzji, zwłaszcza w trakcie akcji przeprowadzanej w terenie górzystym. Polskie Mi – 17
ze składu SGP są przystosowane do realizacji zadań CASEVAC, jednak będąc w zawisie
- tak jak wszystkie śmigłowce - są narażone na ostrzał oraz na silne powiewy wiatru. Dlatego ważne jest sprawne zabranie rannego na pokład, i jak najszybsze opuszczenie pola walki. Mając to na uwadze, uczestnicy szkolenia każdy element ćwiczyli kilkakrotnie, zarówno
w dzień jak i w nocy, aż do pełnego opanowania poszczególnych technik.
Podsumowaniem intensywnego szkolenia było kompleksowe ćwiczenie praktyczne, przeprowadzone w górach, kilkanaście kilometrów od polskiej bazy w Ghazni. Scenariusz ćwiczenia był następujący: amerykańscy żołnierze w trakcie wykonywania zadania wpadli
w zasadzkę i znaleźli się pod silnym ostrzałem. Kilku z nich zostało poważnie rannych
i wymagało specjalistycznej pomocy medycznej. Ze względu na trudny teren oraz nieustający ostrzał, jedynym sposobem szybkiej i sprawnej ewakuacji poszkodowanych był CASEVAC, który już w kilka minut po otrzymaniu sygnału dotarł na miejsce zdarzenia. Śmigłowiec zawisł nad grupą otoczonych żołnierzy, a polscy ratownicy medyczni, dowodzeni przez starszego chorążego Pawła Jankowskiego, desantowali się przy użyciu lin. Wkrótce jeden
z rannych został wciągnięty na pokład za pomocą trójkąta PETZLA oraz wciągarki,
a następnie przetransportowany do bazy, gdzie szybko trafił w ręce wojskowych lekarzy.
W tym czasie kolejni poszkodowani zostali zaopatrzeni medycznie i przygotowani do ewakuacji przy użyciu noszy. Śmigłowiec ponownie pojawił się w wyznaczonym miejscu,
i już kilka minut później wracał z rannymi do Ghazni. „Szkolenie szkoleniem, ale dopiero dzisiaj adrenalina naprawdę skoczyła, bo przecież ćwiczyliśmy w realnych warunkach,
w prawdziwych górach. Wszystko poszło szybko i sprawie, dokładnie tak jak zakładaliśmy.
Z pewnością jesteśmy dobrze przygotowani do podobnych zadań, a drobne niedociągnięcia które dziś wyszły poprawimy w trakcie kolejnych szkoleń.” – powiedział po zakończeniu akcji Tomasz Sanak, ratownik medyczny z grupy chorążego Jankowskiego.
Wszyscy uczestnicy szkolenia, zarówno ratownicy z GZM jak i piloci z SGP, świetnie wywiązali się z otrzymanych zadań. Pozostaje im życzyć, żeby zdobyte umiejętności mogli wykorzystywać jedynie w ćwiczeniach.
tekst i zdjęcia: kpt. Michał Romańczuk
|
Katalog firm
|
|
Dzisiejsze imprezy (08.02.2012)
|
|
Nasi przyjaciele
|
|
Warte odwiedzenia
|
Nabili Cię w butelkę? Jesteś niezadowolonym klientem sklepu lub usługi? A może chcesz pochwalić fachowość sprzedawcy?
Wyraź swoją opinię
Dla wszystkich rodziców planujących
wakacje z dzieckiem
Sprawdzone noclegi w górach
Jeśli chcesz spędzić wakacje nad morzem
Studio Dekor zaprasza do sklepu firmowego
z karniszami w Kielcach. Oferujemy modne
karnisze metalowe i drewniane.
Karnisze na każdy wymiar. Zapoznaj się
z naszą ofertą w sklepie online lub w siedzibie firmy
Karnisze Kielce ul. Warszawska 342, 200m od Witosa
|
Tagi
|
|
Copyright © KielceOnline.pl 2009
e-mail redakcja@kielceonline.pl
telefon 041 314 38 98 Wszelkie prawa zastrzeżone
Realizacja: e4webstudio |
||